Gruzińskie jedzenie w Polsce

Dzisiejszy artykuł to bardzo subiektywny przewodnik po polskich restauracjach serwujących gruzińskie potrawy. Odwiedziłam je w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Rozpoczynamy od północy czyli od Sopotu, następnie zapraszam do Warszawy, by zakończyć tę kulinarną wycieczkę w Krakowie.

Restauracja Ocneba – Sopot

Lokal jest dosyć mały i jest to chyba jedyny minus tego miejsca. Jedzenie jest naprawdę dobre i jakby przeniesione do Polski prosto z Gruzji. Wraz z grupą znajomych, którzy podobnie jak ja, byli w Gruzji i jadali lokalne potrawy, oceniliśmy możliwości tego miejsca bardzo pozytywnie. Pikantne charczo, chinkali, bakłażany z orzechami, deska serów i szaszłyk jagnięcy skradły nasze serca. Do tego gruzińskie oranżady smakowe i wino Marani.

Jak trafić? Idąc Monte Cassino na pewno napotkacie pana w gruzińskim stroju, który skieruje Was do lokalu.

Restauracja Gruzja – Warszawa

Ostatnio byłam tam dwa razy. Tłumów nie było, ale jedzenie jest naprawdę dobre. Restauracja znajduje się w pięknie zdobionej kamienicy, w podwórzu przy ulicy Chmielnej. Jadłam tam chaczapuri imeruli i megruli oraz roladki z bakłażana. Do tego wino Marani i gruziński sok. Ceny są adekwatne do jakości i lokalizacji.

Uwaga! Jeszcze niedawno nie można było płacić tam kartą.

IMG_2705
Chaczapuri – Restauracja Gruzja – Warszawa

Restauracja Gruzińskie Chaczapuri – Kraków

Niestety moja grudniowa wizyta w tym miejscu (po kilku latach przerwy) rozczarowała mnie. Do Gruzińskiego Chaczapuri chodziłam na lawasz z moimi znajomymi w czasach studenckich (pozdrowienia dla Ani i Szczepana!). Wtedy jeszcze ta restauracja mieściła się w malutkim lokalu przy ul. Sławkowskiej. Było tanio i smacznie (choć wtedy jeszcze nie znałam oryginalnego gruzińskiego jedzenia). Obecnie jest dość drogo i w porównaniu z Ocnebą oraz Gruzją niestety jakościowo najsłabiej. Uwielbiam chaczapuri, ale tego podanego w Krakowie nie zjadłam w całości – było bardzo „zapychające”. Bakłażan z orzechami był za to bardzo dobry. Towarzyszący mi znajomy jadł chinkali i one także nie były idealne. Czuć „polskie” wpływy w tych potrawach. Być może osoby, które nigdy nie były w Gruzji, będą zachwycone takim menu. Ja raczej już tam nie wrócę.

Wracając do kuchni gruzińskiej – jest rewelacyjna! Praktycznie wszystko jest pyszne, a także bliskie polskim gustom kulinarnym. Warto pojechać do Gruzji choćby tylko dla serów i wina!

Dodaj komentarz