Nowe wydanie powieści „Ali i Nino” Kurbana Saida

„Ali i Nino” to zaginiona przed laty i na szczęście odnaleziona w latach 70. perełka literatury azerskiej. To nie tylko romans, opowieść o skazanej na klęskę miłości azerskiego chana i gruzińskiej księżniczki, to książka, która odkrywa przed czytelnikiem duszę Wschodu i pozostawia go z uczuciem przejmującej nostalgii i zadumy nad tym, co utracone w biegu historii. Książkę po raz pierwszy można przeczytać w tłumaczeniu z niemieckiego oryginału.

W przedwojennym Baku Orient spotyka się z Zachodem, tworząc niezwykłą kulturową mozikę.

To tu dorastają razem potomkowie znakomitych rodów: Ali Chan Szyrwanszyr i Nino Kipiani. Łączy ich ognisty temperament i wielka miłość, dzielą – tradycja i wiara przodków. On jest muzułmaninem, człowiekiem pustyni, ona – piękną gruzińską księżniczką, chrześcijanką należącą do świata Zachodu, do gór i lasów…. Czy ich uczucie przezwycięży te różnice?

 Twoja Nino jest  chrześcijanką. Nie pozwól, żeby wniosła do domu obcą wiarę. W niedziele wyprawiaj ją do kościoła, ale żadnego popa do domu nie wpuszczaj. Kobieta jest delikatnym naczyniem. Ważne jest, żeby to wiedzieć. Nie bij jej, kiedy będzie w ciąży. Nigdy jednak nie zapominaj, że to ty jesteś panem, a ona żyje w twoim cieniu. Wiesz, że muzułmanin może mieć jednocześnie cztery żony. Lepiej jednak będzie, jeśli zadowolisz się jedną. No, chyba że Nino nie będzie miała dzieci. Nie oszukuj swojej żony, ma prawo do każdej kropli twojego nasienia. Wieczne potępienie dla cudzołożnika. Bądź wobec niej cierpliwy. Kobiety są jak dzieci, tylko znacznie bardziej podstępne i złośliwe. Ważne jest, żeby to wiedzieć. Jeśli chcesz, zasypuj ją prezentami, dawaj jej jedwab i szlachetne kamienie – ale jeśli będziesz potrzebował rady, a ona ci jej udzieli, to zrób dokładnie na odwrót, niż ci powiedziała. To jest chyba najważniejsze – usłyszał Ali od ojca, chana, który uważał, że kobiety nie mają duszy. Ojciec Nino dał mu zgoła odmienne rady: Małżeństwo polega na wzajemnym zaufaniu i szacunku. Mężczyzna i kobieta muszą się wspierać słowem i czynem, a poza tym zawsze mają pamiętać, że są takimi samymi ludźmi, o takich samych prawach i wolnych duszach. Uroczyście przyrzekłem, że nie każę Nino przesłaniać twarzy i nie zamknę jej w haremie (…).

Wbrew pozorom, to nie religia stanie między bohaterami. Ali i Nino pobierają się u schyłku dawnego świata, w przededniu rewolucji październikowej. Baku to jedyne miejsce na świecie, gdzie mogą żyć razem.

Nad naszym miastem rozciągała się ciemność podobna do leżącego na czatach zwierzęcia, w każdej chwili gotowego do skoku. To były właściwie dwa miasta, a jedno leżało w drugim niczym orzech w łupinie. 

 Tą łupiną była zewnętrzna część miasta, położona poza starym murem. Jej ulice były szerokie, domy wysokie, a ludzie chciwi i hałaśliwi. Zewnętrzna część miasta powstała z ropy, która pochodzi z naszej pustyni i daje bogactwo. To w tej części są teatry, szkoły, szpitale, biblioteki, policjanci i piękne kobiety z odkrytymi ramionami. Jeśli w zewnętrznej części miasta dochodziło do strzelaniny, to zawsze działo się to z powodu pieniędzy. To tam przebiegała granica Europy. W zewnętrznej części miasta mieszkała Nino. Wewnątrz muru domy były wąskie i krzywe jak głownia wschodniej szabli. Wieżyczki minaretów sięgały wysoko i przebijały łagodny księżyc (…)

Ale wyrok na miasto i kraj zapadł wraz z pierwszymi strzałami z dział Aurory i początkiem rewolucji bolszewickiej. Niepodległy przez chwilę Azerbejdżan, w którym młodzi przeżyją chwile spełnienia, wkrótce zostanie zaatakowany przez Armię Czerwoną, a Ali chwyci za broń w obronie swego kraju…

Kurban Said jest mistrzem pióra. Sprawia, że świat, o którym pisze, wydaje się bliski na wyciągnięcie ręki. Jego bohaterowie są na wskroś żywi, opisywane pejzaże – plastyczne, wątki historyczne poruszają i intrygują. Niuanse kulturowe wydobywa z nieprawdopodobną precyzją. Książka ujmuje nie tylko głębią uczucia bohaterów, ich wzajemnym szacunkiem i oddaniem, ale również błyskotliwym poczuciem humoru i brakiem patosu.

Kto w naszym mieście szuka sprawiedliwości, musi udać się do rosyjskiego sędziego poza murami, ale to robią tylko nieliczni pieniacze. Nie dlatego bynajmniej, że rosyjscy sędziowie byli źli czy niesprawiedliwi. Nie, oni są łagodni i sprawiedliwi, ale w sposób, który naszemu ludowi nie odpowiada. Złodziej idzie do więzienia. Siedzi tam w czystej celi, dostaje herbatę, a nawet cukier do herbaty. Nikomu to nie pomaga, a już najmniej okradzionemu. No to ludzie wzruszają ramionami i sami sobie wymierzają sprawiedliwość. Po południu oskarżyciele przychodzą do meczetu, mądrzy starcy siedzą w kręgu i sądzą według prawa szariatu (…)

Na podstawie powieści powstał film o tym samym tytule w reżyserii Asifa Kapadii. Nakładem wydawnictwa W.A.B. ukazał się Orientalista Toma Reissa – pasjonująca biografia niezwykłego człowieka, jakim był Kurban Said.

O autorze:

Kurban Said, właśc. Lew Nussimbaum (1905–1942) – pisarz i dziennikarz; syn żydowskiego potentata naftowego i pochodzącej z rosyjskiej arystokracji komunistki. Zafascynowany Orientem przeszedł na islam i występował jako Essad Bej, potomek azerskiego księcia. Losy człowieka kameleona Kurbana Saida, twórcy głośnej powieści Ali i Nino (1937), Essada Beja, sławnego przed wojną biografa Stalina, i Lwa Nussimbauma z Baku, czyli najbardziej fascynującą mistyfikację XX wieku, opisał Tom Reiss w bestsellerowej książce Orientalista (2005; W.A.B. 2016).

Dane wydawnicze

Wydawnictwo W.A.B. | s. 400 | ISBN 978-83-280-4526-2 | cena 39,99  zł | Premiera:  5.07.2017 r.